Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Tworzenie dokumentacji wyrobu. Współpraca osoby odpowiedzialnej z safety assessorem
Kosmetyk wprowadzany na rynek powinien być bezpieczny dla zdrowia ludzkiego w normalnych dających się przewidzieć warunkach jego stosowania. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 wprowadziło koncepcję osoby odpowiedzialnej. Jest nim producent, importer oraz w pewnych wypadkach także dystrybutor przyjmujący odpowiedzialność prawną za produkt.

 

Osoba odpowiedzialna jest zobligowana do szeregu działań związanych z wprowadzeniem kosmetyku do obrotu. Jednym z nich, zgodnie z art. 10 rozp. 1223/2009, przed wprowadzeniem preparatu kosmetycznego do obrotu jest zapewnienie przeprowadzenia oceny bezpieczeństwa produktu. Podstawą uzyskania pozytywnej opinii o bezpieczeństwie stosowania kosmetyku jest udostępnienie osobie wykwalifikowanej wszelkich niezbędnych danych dotyczących kosmetyku, jakie należy wziąć pod uwagę przy przygotowywaniu raportu, stąd tak ważna jest odpowiednia komunikacja i współpraca Safety assessora i osoby odpowiedzialnej.

– Osoba odpowiedzialna zapewnia przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa wyrobu, umożliwia dostęp do wszelkich niezbędnych danych do przeprowadzenia oceny oraz jest odpowiedzialna za aktualizację raportu oceny bezpieczeństwa w uzasadnionych wypadkach – tłumaczyła dr inż. Iwona Białas* podczas szkolenia „Ocena bezpieczeństwa kosmetyków. Teoria i warsztaty” (11 grudnia 2014r.) zorganizowanego przez Bio-Tech Media w Warszawie.

Prelegentka omówiła szczegółowo zapisy wytycznych decyzji wykonawczej nr 2013/674/UE z 25 listopada 2013 r. w sprawie załącznika I do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 dotyczącego sposobu prowadzenia oceny bezpieczeństwa produktów kosmetycznych. Przedstawiła ogólnie zagadnienie tworzenia dokumentacji produktu kosmetycznego, tak aby usprawnić sobie pracę z danymi jako osobą odpowiedzialną oraz ułatwić analizę danych przez Safety assessora.

Zwróciła uwagę m. in. utrudniony dostęp do danych w wypadku skomplikowanego łańcucha zależności jakie mogą zaistnieć w sytuacji gdy poszczególne etapy tworzenia kosmetyków są prowadzone w różnych podmiotach gospodarczych (zarówno w układzie produkcji kontraktowej, czy importu kosmetyku spoza granic UE). Często w takich sytuacjach – pomimo jednoznacznego statusu prawnego – osoba odpowiedzialna napotyka trudności w uzyskaniu wszelkich niezbędnych danych. Jednakże decyzja wykonawcza 2013/674/UE nie pozostawia złudzeń – dokumentacja produktu musi być kompletna: „Jeżeli osoba odpowiedzialna sporządzająca raport bezpieczeństwa produktu kosmetycznego nie jest producentem danego produktu, powinna zapewnić sobie dostęp do wszelkich umiejętności naukowo-technicznych niezbędnych do uzyskania wiarygodnych informacji na temat bezpieczeństwa produktu i odpowiedniej oceny bezpieczeństwa, tak, aby wykazać, że produkt, za który jest odpowiedzialna, jest bezpieczny zgodnie z art. 3 rozporządzenia (WE) nr 1223/2009. Konieczne może być, zatem zaangażowanie nie tylko osoby przeprowadzającej ocenę bezpieczeństwa, lecz także producenta, dostawców surowców i innych ekspertów technicznych” – przypomina dr Białas.

Jednym z podstawowych elementów dokumentacji produktu istotnych dla oceny bezpieczeństwa wyrobu są dane o jego składzie jakościowo-ilościowym: konieczna jest jednoznaczna identyfikacja, jak i ujęcie ilościowe składników wyrobu gotowego, włącznie z danymi o zanieczyszczeniach, czy substancjach dodatkowych obecnych w zastosowanych surowcach.

– Producenci kosmetyków powinni dopilnować, aby dostawcy przedstawiali odpowiednie informacje o surowcach – podkreśla dr Białas. Nie chodzi tutaj wcale o informacje o właściwościach kosmetycznych surowców: informacje marketingowe; wyniki badań surowców pod kątem ich właściwości kosmetycznych są istotne, ale z punktu widzenia dokumentacji produktowej oraz oceny bezpieczeństwa drugorzędne.

Ocena bezpieczeństwa wymaga analizy danych zawartych w kartach charakterystyki surowców, oceny jakości surowców (specyfikacje, certyfikaty analizy), weryfikacji właściwości toksykologicznych składników ze szczególnym uwzględnieniem oświadczeń o nietestowaniu surowców na zwierzętach (art. 18 Rozp. 1223/2009). W zależności od funkcji niezbędne mogą być także dodatkowe dane dla składników. Dla substancji pochłaniających promieniowanie UV (nie uwzględnionych w liście dozwolonych do stosowania filtrów UV) należy przedstawić widma absorpcyjne; w przypadku nanomateriałów - krzywą rozkładu wielkości cząstek.

– Karta charakterystyki jest jednym z podstawowych i najbardziej użytecznych narzędzi komunikacji w łańcuchu dostaw pomiędzy dostawcą/producentem a dalszym użytkownikiem chemikaliów. Karta charakterystyki powinna dostarczać kompleksowych informacji o substancji lub mieszaninie stosowanych w środowisku zawodowym lub przemysłowym. Jest to źródło informacji na temat zagrożeń, zarówno dla środowiska jak i zdrowia oraz środków ostrożności. Powinna – przynajmniej w założeniu - dostarczyć niezbędnych informacji do oceny bezpieczeństwa surowca w warunkach aplikacji dla safety assessora. W dobie zmian legislacyjnych w obrocie chemikaliami (rozp. REACH [Rozp. (WE) nr 1907/2006]), importowaniu surowców z krajów spoza UE, informacje podawane w kartach charakterystyki są co najmniej niewystarczające, czasami karty charakterystyki są po prostu źle przygotowane - zwraca uwagę dr Iwona Białas.

Informacjami o które ciągle trudno w dokumentacjach surowców kosmetycznych są dane o substancjach dodatkowych, jak i zanieczyszczeniach. Prelegentka przedstawiła szereg zanieczyszczeń, które mogą pojawić się w surowcach.

– Pewne składniki kosmetyków są regulowane prawnie w kontekście ich jakości, natomiast przeważająca większość surowców nie jest regulowana. Oceny bezpieczeństwa obecności substancji dodatkowych w produkcie (nawet w ilościach śladowych), które mogą wpływać na bezpieczeństwo konsumentów, musi dokonywać osoba przeprowadzająca ocenę bezpieczeństwa – zaznacza.

 

W dalszej części omówiono właściwości wyrobu gotowego, które muszą być brane pod uwagę przy ocenie bezpieczeństwa jego stosowania. Do kluczowych elementów zalicza się m.in.: przeznaczenie wyrobu i sposób jego aplikacji, wzór oznakowania wyrobu (etykiety), stabilność fizykochemiczna i mikrobiologiczna wyrobu, dane o opakowaniu, skrócony opis procesu technologicznego, dostępne dane toksykologiczne dla wyrobu, monitoring działań niepożądanych, potwierdzenie skuteczności działania produktu.

– Safety assessor musi przyjąć założenia dotyczące ekspozycji. Bez tego ilościowa ocena ryzyka nie jest możliwa. Należy operować danymi ilościowymi w zakresie użytkowania wyrobu. Nie ma problemu jeśli analizie poddawany jest typowy kosmetyk – mydło, szampon, balsam do ciała etc.. – w tym wypadku specyfikę ekspozycji badano i w dokumentach urzędowych, czy literaturze źródłowej znaleźć można ilościowe ujęcie ekspozycji. Kłopoty pojawiają się wtedy kiedy ocenić trzeba produkt dla którego danych w tym zakresie nie ma.

Dla większości wyrobów etykieta kosmetyku jest źródłem/podwaliną do przyjęcia założeń dotyczących ekspozycji. Sposób użycia opisany na etykiecie wyrobu pozwala przyjąć stosowane założenia. Jeśli brak danych z zakresu ekspozycji safety assessor może poprosić osobę odpowiedzialną o oszacowanie ilościowej zalecanej dziennej dawki produktu– mówi dr Białas.

 

Kolejnym elementem jest zapewnienie czystości i stabilności mikrobiologicznej produktu. Stabilność mikrobiologiczna ma na celu wykazanie, że w warunkach dającego się przewidzieć użytkowania preparat nie jest podatny na wtórne zakażenia. Klasycznie – jeśli produkt zawiera konserwanty – prowadzi się tzw. testy konserwacji/testy obciążeniowe potwierdzające skuteczność antymikrobową układu konserwującego. W pewnych wypadkach (przy braku substancji antymikrobowych w recepturze) nawet jeśli ryzyko zakażenia jest niskie konieczna jest ocena stabilności mikrobiologicznej. Przy czym testy konserwacji w tym wypadku nie mają uzasadnienia - korzystniej jest przeprowadzić tzw. testy użycia wyrobu na zakładanej grupie docelowej (kontrola czystości mikrobiologicznej produktu po stosowaniu w zakładanych warunkach użytkowania).

Duże problemy producenci kosmetyków napotykają także w kwestii oceny kompatybilności masy kosmetycznej z materiałem opakowania. Ustawodawstwo zmusza osoby odpowiedzialne do weryfikacji tych właściwości wyrobów, nie dając żadnych wytycznych metodologicznych. Aprobowanym rozwiązaniem jest wykorzystanie do konfekcjonowania materiałów opakowaniowych/opakowań spełniających wymagania przeznaczenia do celów spożywczych, ale jest to zabieg kosztowny i wydaje się nieuzasadniony - w kwestii kosmetyków chyba aż tak restrykcyjne wymagania dla materiałów opakowaniowych nie są konieczne. Poza tym mamy bardzo ciekawe koncepcje opakowaniowe importowane spoza UE, gdzie próba wyegzekwowania danych z zakresu kompatybilności jest bardzo utrudniona, czasami wręcz niemożliwa. Prelegentka przedstawiła propozycję poszerzenia zakresu badań fizykochemicznej stabilności wyrobu w opakowaniu docelowym o elementy oceny kompatybilności, co może być przynajmniej częściowym rozwiązaniem problemu.

Rzeczą nową i bardzo trudną jest monitoring działań niepożądanych odnotowywanych dla wyrobu. Współpraca osoby odpowiedzialnej z safety assessorrem powinna być długoterminowa: informacje na temat działań niepożądanych muszą być aktualizowane i regularnie udostępniane osobie przeprowadzającej ocenę bezpieczeństwa, która może uznać za konieczną zmianę treści raportu oceny bezpieczeństwa, zasugerować ulepszenie receptury w związku z dodatkowymi danymi dla produktu obecnego na rynku. Dane te można także wykorzystać na potrzeby oceny bezpieczeństwa dla podobnych produktów – zaznacza Iwona Białas.

Dr inż. Iwona Białas – absolwentka Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej. Od lutego 2013r. safety assessor. Właściciel firmy CosmetoSAFE Consulting. Aktywny członek grup roboczych Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

KOMENTARZE
news
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
Ergonomia pipetowania
2026-04-30 do 2026-04-30 Czytaj więcej
1 2 3
Newsletter