Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Polskie kosmetyki certyfikowane – wywiad z właścicielką firmy FLOSLEK Panią Katarzyną Furmanek
24.10.2011

Coraz więcej preparatów do pielęgnacji posiada w nazwie określenie „naturalny” lub „ekologiczny”. Jednak gwarancję, że kosmetyk rzeczywiście powstał z całkowicie naturalnych surowców, których uprawa podlega ścisłej kontroli, mamy dopiero wtedy, gdy na opakowaniu widnieje symbol instytucji certyfikującej. W Polsce wciąż niewielu producentów może pochwalić się takim znakiem. Jednym z nich jest firma FLOSLEK, która certyfikat ECOCERT uzyskała w bieżącym roku. O wymogach, jakie stawiane są kosmetykom certyfikowanym i zakładom produkującym je, rozmawiamy z prezes firmy Panią Katarzyną Furmanek.

Jakie wymagania musi spełnić kosmetyk, aby mógł otrzymać certyfikat ECOCERT?

Katarzyna Furmanek: Certyfikowany kosmetyk musi zawierać minimum 95% składników naturalnych i pochodzenia naturalnego oraz minimum 10% składników certyfikowanych pochodzenia organicznego. Informacje te są wytłuszczone na opakowaniach każdego certyfikowanego kosmetyku, pod składem INCI. Skład kosmetyku musi być zatwierdzony przez jednostkę certyfikującą, która sprawdza pochodzenie składników i ich zawartość w rejestrowanej formulacji.

Bardzo istotną informacją dla świadomego konsumenta jest zakaz stosowania w kosmetykach certyfikowanych niektórych substancji, a są to: olej mineralny i inne pochodne ropy naftowej (również glikole), silikony, substancje etoksylowane, barwniki syntetyczne, aromaty syntetyczne oraz syntetyczne kompozycje zapachowe, poliakrylany (karbomery), czwartorzędowe zasady amoniowe, syntetyczne pochodne kwasów lub alkoholi tłuszczowych, konserwanty nieidentyczne z naturalnymi (np. parabeny, fenoksyetanol), surowce pozyskane z martwych zwierząt (np. tłuszcze, proteiny, żywe komórki).

Jakie naturalne składniki znajdziemy w kosmetykach FLOSLEK z certyfikowanej linii beECO? Skąd pochodzą te surowce?

Katarzyna Furmanek: Surowce wykorzystane do produkcji kosmetyków z serii beECO to między innymi organiczny ekstrakt z aloesu – znany dzięki niezwykłym właściwościom łagodzącym i nawilżającym suchą, podrażnioną skórę. Działa na wiele sposobów – przeciwzapalnie i jako antyoksydant. Usuwa martwy naskórek, wygładza, zmniejsza widoczność blizn. Kolejnym składnikiem jest organiczne masło shea, które wnika głęboko w skórę, odnawia uszkodzone komórki i przywraca jej elastyczność, chroni przed promieniowaniem UV, nawilża i odświeża skórę. W kosmetykach znajduje się także organiczna oliwa z oliwek – bogata w witaminę E, prowitaminę A oraz retinol, który wygładza i wzmacnia barierę ochronną skóry. Oliwa pomaga w utrzymaniu elastyczności skóry, odżywia i odmładza. Jest to również organiczny olej jojoba – otrzymywany na zimno z pierwszego tłoczenia nasion krzewu jojoba. Naturalny emolient, sprawia, że skóra staje się miękka i zdrowa. Doskonale nawilża, wygładza, redukuje zmarszczki. Do produkcji wykorzystujemy też organiczny olej macadamia – otrzymywany z tłoczenia orzechów macadamia. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, koi suchą skórę, łagodzi podrażnienia i poparzenia, regeneruje. W składzie kosmetyków znaleźć można również organiczny squalan roślinny – naturalny emolient otrzymywany z oliwy z oliwek. Zmiękcza i wygładza skórę, odbudowuje jej barierę lipidową, działa antybakteryjnie, chroni przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Pomaga w pozbyciu się problemów skórnych takich jak: egzema, wysypki, zapalenie skóry. Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania.

Wszystkie te składniki pochodzą z upraw ekologicznych, od uznanych europejskich producentów, i posiadają certyfikaty ECOCERT.

Jak wygląda kontrola upraw, z których pozyskiwane są surowce?

Katarzyna Furmanek: Kosmetyki certyfikowane naturalne muszą spełniać surowe, ściśle określone normy, dlatego ich produkcja wiąże się z licznymi obostrzeniami. Wyciągi roślinne stosowane w recepturach muszą pochodzić z nadzorowanych plantacji. Kontrole przechodzą nie tylko rośliny, ale również gleba przygotowana pod ich uprawę. Przed założeniem plantacji ekologicznej, przez okres 3 kolejnych lat, sprawdzany jest skład chemiczny gleby. Badaniom poddawana jest również woda, zarówno deszczowa, jak i ta, która używana jest do podlewania upraw. Zabronione jest stosowanie konwencjonalnych środków ochrony roślin i nawozów. Dopuszcza się używanie wyłącznie takich, które znajdują się na specjalnych listach dozwolonych środków z certyfikatem „organic”. Niezwykle surowo przestrzegane są terminy zbiorów i metody produkcji wyciągów roślinnych.

Składnikami, które zawsze wzbudzają najwięcej wątpliwości, są konserwanty. Jakie substancje konserwujące zawierają certyfikowane kosmetyki FLOSLEK?

Katarzyna Furmanek: Substancjami konserwującymi wykorzystanymi w linii beECO są konserwanty naturalne, takie jak olejki eteryczne, oraz konserwanty identyczne z naturalnymi, czyli kwasy organiczne m.in. benzoesowy, mrówkowy, salicylowy, sorbowy i ich sole, ester etylowy, a także alkohol benzylowy.

Przyznanie certyfikatu ECOCERT nakłada pewne wymogi nie tylko w odniesieniu do składu i jakości kosmetyków, ale również wobec zakładu produkcyjnego. Jakie są to wymagania?

Katarzyna Furmanek: Warunkiem, który musi spełnić producent, aby kosmetyk był certyfikowany, jest konieczność oddzielenia wszystkich czynności związanych z wytwarzaniem produktów certyfikowanych z naturalnych substancji od standardowej produkcji. Produkcja musi odbywać się w wydzielonych pomieszczeniach i w innym terminie niż produkcja standardowa. Wszystkie komponenty potrzebne do wytworzenia takiego produktu muszą być przechowywane w specjalnie wyodrębnionych pomieszczeniach. Urządzenia niezbędne w procesie wytwarzania muszą być dezynfekowane specjalną grupą środków dezynfekcyjnych przyjaznych dla środowiska. Treści opisów preparatów, projekty opakowań muszą być uzgodnione z jednostką certyfikującą i przez nią zaaprobowane. Firma odpowiedzialna za produkcję i obrót takim produktem jest audytowana przed rozpoczęciem produkcji i później minimum raz do roku przez komisję jednostki certyfikującej. Sprawdzeniu podlegają wszystkie wyżej opisane czynności oraz dokumentacja związana z obrotem produktami certyfikowanymi. Normy z tym związane są bardzo rygorystyczne. Separacji podlega nawet dokumentacja związana z tym rodzajem produkcji. Ma to na celu ułatwienie kontrolującemu sprawdzenia, czy do produkcji zostały użyte tylko surowce i materiały wcześniej zaakceptowane przez jednostkę certyfikującą.

Jakim testom i badaniom poddawany jest kosmetyk, zanim trafi na sklepowe półki?

Katarzyna Furmanek: Kosmetyk z certyfikatem ECOCERT  musi spełniać wszystkie wymogi stawiane preparatom kosmetycznym w Ustawie o kosmetykach z dnia 30.03.2001 roku. Musi być równie bezpieczny, co kosmetyk konwencjonalny. Potwierdzane jest to szeregiem badań. Najpierw wykonywane są badania mikrobiologiczne, testy konserwacji oraz testy drażnienia. Następnie kosmetyk podlega badaniom fizyko-chemicznym i na końcu badaniom aplikacyjnym  potwierdzającym jego działania. Każdy kosmetyk, przed wprowadzeniem do obrotu, musi również uzyskać ocenę bezpieczeństwa dla zdrowia człowieka.   

Serdecznie dziękuję za udzielenie wywiadu.

red. Małgorzata Przybyłowicz

KOMENTARZE
news
pn wt śr cz pt sb nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16
PCI Days 2026
2026-06-16 do 2026-06-18 Czytaj więcej
17 18
Szkolenie test
2026-06-18 do 2026-06-18 Czytaj więcej
19
Debaty Rak Nerki
2026-06-19 do 2026-06-19 Czytaj więcej
20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5
Newsletter