Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Polska Federacja Producentów Żywności straszy biopaliwami
14.08.2008
Według zaleceń Komisji Europejskiej, do 2020 roku udział biokomponentów w paliwach powinien wynosić 10%. Zdaniem Polskiej Federacji Producentów Żywności, realizacja tego celu spowoduje negatywne konsekwencje na poziomie gospodarczym oraz społecznym.
Federacja podkreśla, że wszelkie inicjatywy związane z biopaliwami nie powinny w żaden sposób zagrażać bezpieczeństwu żywnościowemu społeczeństw i opierać się w głównej mierze o jak najszybszy rozwój technologii, wykorzystujących surowce nie konkurujące z surowcami przeznaczonymi na żywność.

Jako największe zagrożenie spowodowane produkcją biopaliw Federacja podaje wzrost cen surowców rolnych i produktów żywnościowych - do produkcji biopaliw pierwszej generacji stosowane są oleje roślinne, zboża, rośliny bogate w skrobię. Zdaniem Federacji, wzrost cen produktów rolnych może osiągnąć poziom od 16 do 60% i będzie on powiązany ze spadkiem konkurencyjności polskiego i unijnego przetwórstwa żywności oraz z destabilizacją rynku surowców.

Według PFPŻ, utrzymanie przez polski rząd obowiązujących poziomów wskaźnikowych może jedynie pogłębić obecne problemy polskiej gospodarki i w konsekwencji doprowadzić do poważnego pogorszenia się kondycji finansowej całego sektora. Ponadto, Federacja uznaje rozwój rynku biopaliw I generacji za negatywny pod względem społecznym, przestrzegając między innymi przed powiększającym się odsetkiem niedożywionych dzieci w Polsce.

W ubiegłym miesiącu Stanisław Rosnowski, prezes firmy Elstar Oils (zajmującej się produkcja biokomponentów), w wywiadzie udzielonym "Rynkowi Spożywczemu" stwierdził, że obwinianie biopaliw za rosnące ceny żywności jest nadużyciem. Jako główne powody galopujących cen podał on wzrost spożycia żywności w krajach rozwijających się, przyczyny klimatyczne oraz działania spekulacyjne na rynku surowców. Prezes Rosnowski zaznaczył, że  na potrzeby rynku biopaliw przeznacza się obecnie około 2% całkowitej powierzchni uprawnej.


W ankiecie internetowej przeprowadzonej przez Ugrupowanie Socjalistyczne w Parlamencie Europejskim, 84% respondentów odpowiedziało przecząco na pytanie: "Czy promowanie produkcji biopaliw jest przyczyną rosnących cen żywności na rynkach światowych?". 14% ankietowanych odpowiedziało "tak", a 2% nie miało zdania. W badaniu wzięło udział 509 internautów.

Wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak, stwierdził niedawno, że w perspektywie czasu biopaliwa I generacji zostaną zastąpione technologiami II generacji, w szczególności opierającymi się na celulozie.

Jednak rozwój technologii drugiej generacji w Europie jest póki co znikomy. Inaczej sytuacja wygląda w Stanach zjednoczonych, gdzie pokaźne sumy, pochodzące zarówno ze środków prywatnych, jak i publicznych, przeznaczane są na badania nad biopaliwami celulozowymi, przede wszystkim bioetanolem. Wdrażanie na rynek biopaliw ma nie tylko ograniczyć negatywne efekty klimatyczne, ale również spowodować dywersyfikację dostaw paliw i przynajmniej częściowe uniezależnienie energetyczne od krajów trzecich. Jeśli Unia Europejska chce zachować przynajmniej pozory niezależności energetycznej, jest póki co skazana na biopaliwa I generacji. Przykład krajów jak USA oraz Brazylia wskazuje na to, że nowych technologii w dziedzinie paliw i energetyki nie należy się obawiać, gdyż są one koniecznością w przypadku krajów, które nie posiadają złóż ropy na tyle pokaźnych, aby mogły one funkcjonować bez konieczności importu paliw.


KOMENTARZE
news
pn wt śr cz pt sb nd
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Newsletter