Naukowcy proponują, aby strzelać w wirusy krótkimi impulsami lasera. Światło nie robi krzywdy komórkom organizmu, a potrafi zniszczyć białkowy płaszcz, który otacza wirusy.
Jego częstotliwość jest tak dobrana, żeby wirusowa otoczka - zwykle o bardzo regularnym, geometrycznym kształcie - wpadała w drgania i ulegała zniszczeniu. Podobnie kruszy się szkło pod wpływem wysokich dźwięków. Pierwsze eksperymenty były bardzo obiecujące, m.in. próba niszczenia bakteriofagów atakujących bakterie E coli oraz wirusów mozaiki tytoniowej.
KOMENTARZE