Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Genom komórek linii HeLa – nowa decyzja o dostępności sekwencji w porozumieniu z potomkami H. Lacks
Kiedy naukowcy z European Molecular Biology Laboratory opublikowali doniesienia o zsekwencjonowaniu genomu komórek linii Hela i udostępnili wyniki w bazach danych, zaprotestowali zarówno bioetycy, jak i potomkowie Henrietty Lacks. To z organizmu tej znanej z nazwiska kobiety w latach 50. ubiegłego wieku pobrano komórki nowotworowe, zapoczątkowując istnienie linii wykorzystywanej dziś na ogromną skalę w laboratoriach na całym świecie. W wyniku silnego sprzeciwu, sekwencja genomowa została wycofana z baz danych. W ostatnich dniach pojawiła się decyzja odnośnie przyszłego dostępu naukowców do danych genomowych komórek linii HeLa.

W marcu 2013 roku zespół naukowców z niemieckiego ośrodka European Molecular Biology Laboratory zakończył proces sekwencjonowania genomu komórek linii HeLa. Jest to nieśmiertelna linia komórek raka szyjki macicy, wyprowadzona z materiału pobranego w 1951 roku od chorej pacjentki, Henrietty Lacks, na 8 miesięcy przed jej śmiercią i bez jej zgody, na co pozwalał ówczesny brak regulacji prawnych. Dziś komórki linii HeLa wykorzystywane są powszechnie w laboratoriach badawczych na całym świecie i są przedmiotem tysięcy publikacji z dziedziny szeroko pojętej biotechnologii.

Uzyskanie i upublicznienie pełnej sekwencji genomu komórek linii HeLa mogło stać się źródłem nieocenionych możliwości szerszego wykorzystania tych komórek jako modelu w różnorodnych badaniach. Jednak sekwencja dostępna była w bazach zaledwie kilka dni. Potomkowie Henrietty Lacks zaprotestowali przeciwko upublicznieniu danych, które określają także cechy genetyczne ich samych, żyjących członków rodziny. Sprzeciw ten spowodował niemal natychmiastowe wycofanie danych z baz przez samych autorów osiągnięcia.

Sprawą zajął się amerykański Narodowy Instytut Zdrowia (ang. National Institutes of Health, NIH), który w ostatnich dniach ogłosił decyzję o przyszłej dostępności sekwencji genomu, podjętą w porozumieniu z potomkami Lacks. Decyzja ta stanowi o przechowywaniu danych genetycznych komórek linii HeLa w chronionych bazach NIH i dostępie do nich dla naukowców, którzy złożą stosowne wnioski, rozpatrywane przez 6‑osobowy zespół. W jego skład wchodzić będzie dwoje potomków Henrietty Lacks, a także bioetycy i naukowcy. Badacze starający się o dostęp do danych będą musieli wykazać, do jakiego typu badań  mają one posłużyć, obiecać dochowanie tajemnicy poznanych sekwencji oraz nie będą mogli kontaktować się z rodziną Lacks.

Przedstawiciele NIH mówią o solidnym kompromisie pomiędzy koniecznością poszanowania prywatności potomków dawczyni a rozwojem nauki. Ten szczególny przypadek nie rozwiązuje jednak szeregu podobnych problemów natury etycznej. W USA nadal można pozyskiwać i publikować pełne sekwencje genomowe bez zgody dawcy materiału, o ile nie ma możliwości imiennej identyfikacji pacjenta, którego DNA poddano sekwencjonowaniu. Tymczasem naukowcy z Whitehead Institute for Biomedical Research w Cambridge, w Massachusetts, udowodnili na przykładzie, że już dziś, na podstawie danych genomowych, genealogicznych oraz informacji innego typu dostępnych w bazach danych, można jednoznacznie zidentyfikować konkretnego pacjenta jako dawcę zsekwencjonowanego materiału.

Wreszcie nierozwiązany pozostaje problem egzekwowania nowych postanowień NIH na świecie. Fragmenty sekwencji DNA zawartego w komórkach linii HeLa są od lat uzyskiwane i gromadzone w wielu laboratoriach. Jak słusznie zauważa Mark Gerstein, biolog z Yale University, amerykańskie postanowienie może nie być przestrzegane przez naukowców z różnych krajów i regionów świata, dlatego bardzo niepewne jest co właściwie uda się osiągnąć ostatnią decyzją NIH.

Źródła

reuters.com (09.08.2013)

KOMENTARZE
news
pn wt śr cz pt sb nd
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 1
Newsletter